facebook
Podręczniki za laptopy PDF Print Adres email
Społeczeństwo
Czwartek, 18 kwietnia 2013 13:48

  fot. sxc.hu34 szkoły na 90 skontrolowanych w województwie śląskim podpisało niezgodne z prawem umowy na zakup podręczników. Taki jest efekt kontroli przeprowadzonej w ostatnich dniach przez Śląskie Kuratorium Oświaty. Czy są wśród nich szkoły z Żywiecczyzny?

 Kontrole doraźne dotyczące wyboru podręczników w szkołach województwa śląskiego trwały od marca do kwietnia. Wizytatorzy kuratorium sprawdzali przede wszystkim, czy przestrzegane są przepisy prawa oświatowego w zakresie ustalania obowiązującego w danej szkole zestawu podręczników, z których korzystają uczniowie. O tym, że w szkołach może dochodzić do łamania prawa właśnie w związku z zamówieniami podręczników informowała wcześniej Fundacja Europejska Inicjatywa Obywatelska „Polska bez korupcji”.

Zgodnie z przepisami ustawy o systemie oświaty nauczyciel ma prawo wyboru podręcznika spośród podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego. Prawo to akcentuje również karta nauczyciela. Kontrole wykazały jednak, że w 34 szkołach umowy sformułowano w taki sposób, że prawo to mogło zostać ograniczone, bądź złamane. - Dyrektorzy podpisali z wydawnictwami umowy, na podstawie których szkoły zobowiązywały się do korzystania przez czas określony w umowie wyłącznie z podręczników danego wydawnictwa. Z inicjatywą podpisania takiej umowy występowali także aktualnie zatrudnieni nauczyciele, co oznacza, że podejmowali decyzję odnośnie wyboru podręcznika nie tylko na kolejny rok szkolny, ale także w odniesieniu do lat przyszłych (a tym samym w stosunku do nauczycieli, którzy mogą w szkole zostać zatrudnieni w przyszłości) – tłumaczy Anna Wietrzyk, rzecznik śląskiego kuratorium. - W zamian szkoły otrzymywały w użyczenie lub kupowały po promocyjnej cenie sprzęt: tablice interaktywne, laptopy, projektory, oprogramowanie, bezpłatne materiały dydaktyczne dla nauczycieli. Wydawnictwa zobowiązywały się również do: wyposażania nauczycieli w zestawy nauczycielskie, dostarczania bezpłatnych materiałów dodatkowych, prowadzenia opieki metodycznej nad nauczycielami, sponsorowania nagród w postaci słowników dla laureatów szkolnych olimpiad i konkursów.

W tej sytuacji wątpliwości może budzić również kwestia, czy dyrektorzy oraz nauczyciele, podpisujący z wydawnictwami umowy na zakup podręczników kierowali się jedynie przesłankami pedagogicznymi. To jednak, czy nie doszło przy okazji do korupcji sprawdzi już policja. Kuratorium nie ma takich uprawnień. 34 dyrektorom wydano natomiast zalecenia niepodejmowania zobowiązań ograniczających prawo wyboru podręcznika przez nauczyciela oraz doprowadzenie sytuacji do stanu zgodnego z prawem, co w praktyce oznacza rozwiązanie umów.

- Wydanie zaleceń było możliwe w tych szkołach, w których dyrektorzy podpisali kilkuletnie umowy. W części szkół dyrektorzy nie podpisali umów, natomiast przyjęli sprzęt za symboliczną złotówkę lub bezpłatnie, w formie użyczenia. Brak było możliwości prawnych podjęcia przez Kuratora działań w zakresie sprawdzenia, czy takie zachowanie może mieć charakter korupcyjny, dlatego też śląski kurator oświaty przekazał policji kopie protokołów kontroli oraz materiały otrzymane od Fundacji Europejska Inicjatywa Obywatelska „Polska bez korupcji” – wyjaśnia Anna Wietrzyk. Ponadto kuratorium w Katowicach otrzymywało także anonimowe informacje o ewentualnych nieprawidłowościach w kilku innych szkołach. Obecnie odbywają się w nich kontrole.

Niestety kuratorium nie podaje do publicznej wiadomości listy szkół, w których podpisano tego typu umowy. Trudno więc wskazać konkretne placówki i trudno z całą pewnością stwierdzić, czy problem nieprawidłowości przy wyborze podręczników dla dzieci dotknął również Żywiecczyznę. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że tak. Również fundacja „Polska bez korupcji”, otrzymała informacje, faktury lub umowy potwierdzające przekazywanie korzyści majątkowych od wydawnictw bądź hurtowni edukacyjnych dla przynajmniej pięciu szkół na Żywiecczyźnie. - Nie w każdym przypadku jest jasno określone w zamian za co sprzęt przekazano, możemy jedynie domniemywać, iż jest to w zamian za wybór podręczników - dodaje prezes fundacji Mateusz Górowski.

Wiemy natomiast, że na terenie bielskiej delegatury (której podlegają szkoły w Bielsku-Białej oraz powiatach bielskim, cieszyńskim, żywieckim i pszczyńskim) kuratorium kontrolowało najwięcej placówek i to właśnie w nich odsetek nieprawidłowo podpisanych umów był największy. Skontrolowano bowiem bo 28 szkół, a w 14 z nich wydano zalecenia dotyczące rozwiązania umów z wydawnictwami. Dla porównania w delegaturze częstochowskiej wizytatorzy skontrolowali 14 szkół, a w 2 wydano zalecenia; w gliwickiej - kontrolę przeprowadzono w 5 szkołach, a zalecenia wydano w 3; w rybnickiej - kontrola odbyła się w 22 placówkach, zalecenia otrzymało 11; w sosnowieckiej delegaturze przyjrzano się kwestii wyboru podręczników w 19 szkołach, zalecenia dostały 2; na terenie wydziału kuratorium obejmującego m.in. Katowice, Tychy i powiat bieruńsko-lędziński w 2 skontrolowanych szkołach zalecono rozwiązanie umów (jedna delegatura obejmuje swoim zasięgiem kilka miast i powiatów). Organy prowadzące szkoły, w których doszło do tych nieprawidłowości otrzymały już protokoły pokontrolne.

Tomasz Matlakiewicz


 

Komentarz

Nie zawzięliśmy się szczególnie na szkoły na Żywiecczyźnie. Nawet nie wiedzieliśmy czy zabierać się za ten temat. Właśnie dlatego zwróciliśmy się do kuratorium z prośbą o sprecyzowanie, czy problem nieprawidłowości przy umowach dotyczy również Żywiecczyzny. Co się okazało? Że kuratorium nie udziela takich informacji. Tym bardziej nie informuje w których szkołach doszło do nieprawidłowości. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że Śląskie Kuratorium Oświaty – instytucja, która winna nadzorować podległe jej szkoły – zwyczajnie kryje te placówki, gdzie mogło dojść do złamania prawa. Odmawia udzielenia informacji nie tylko dziennikarzom, którzy mają prawo taką informację otrzymać, ale również rodzicom, którzy każdego roku płacą za podręczniki . Teraz żaden z nich nie wie, czy książki, które kupił są najlepszą pomocą dla jego dziecka, czy też dla szkoły, jej dyrektora i nauczycieli.

Tomasz Matlakiewicz

 

 

REKLAMA


mt_ignore

 
Komentarze (1)
1 Poniedziałek, 10 czerwca 2013 23:55
Wkurzony Tatuś
A przepisy KK o funkcjonariuszach publicznych dotyczą tylko policjantów i za podejrzenie o zaniżeniu mandatu leci się ze służby na zbity Pysk . A Pan Dyrektor to przecież też funkcjonariusz . Naw powiecie bielskim i żywieckim podręczniki używa się z wydawnictwa MAC tylko dlaczego wszyscy muszą je kupować od pani w szkole ?

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :